Grupa L na MŚ 2026 — Anglia, Chorwacja, Ghana i Panama

W lipcu 2018 roku na stadionie Łużniki w Moskwie Chorwacja pokonała Anglię 2:1 w półfinale Mistrzostw Świata. Mario Mandżukić strzelił gola w dogrywce, a cała Chorwacja tańczyła do rana. Osiem lat później los zdecydował, że te same drużyny spotkają się ponownie — tym razem w fazie grupowej MŚ 2026. Grupa L to nie jest zwykła grupa. To rewanż, który czekał prawie dekadę, okraszony dwoma drużynami z zupełnie innych futbolowych światów — Ghaną i Panamą. Dla polskiego kibica, który szuka emocji po bolesnym odpadnięciu reprezentacji, ta grupa oferuje wszystko: słowiańskiego brata, angielski dramat i afrykańską nieprzewidywalność.
Ładowanie...
- Cztery historie w jednej grupie — dlaczego Grupa L elektryzuje
- Terminarz Grupy L — kiedy grają i co to oznacza dla nocnego maratonu
- Anglia kontra Chorwacja — mecz, który może zdecydować o losach grupy
- Ghana i Panama — outsiderzy, którzy mogą namieszać w rozrachunkach
- Kto awansuje z Grupy L — scenariusze i kursy bukmacherskie
- Grupa L z polskiej perspektywy — za kogo trzymać kciuki
Cztery historie w jednej grupie — dlaczego Grupa L elektryzuje
Kiedy w grudniu 2025 roku kulki losowania wpadały do misek w Zurychu, komentatorzy na całym świecie jednocześnie wstrzymali oddech przy Grupie L. Anglia i Chorwacja w jednej grupie — to scenariusz, o którym kibice marzyli, a bukmacherzy bali się jednocześnie. Ale ta grupa to znacznie więcej niż pojedynczy mecz dwóch europejskich potęg.
Anglia przyjeżdża na MŚ 2026 jako drużyna, która od 2018 roku nieustannie puka do drzwi wielkiego trofeum. Półfinał Mistrzostw Świata w Rosji, finał Euro 2020, ćwierćfinał MŚ 2022, finał Euro 2024 — za każdym razem bliżej, za każdym razem boleśniej. Harry Kane, Jude Bellingham i Phil Foden tworzą linię ataku, której boi się cały świat, ale Anglia ma w DNA gen „prawie”. Na amerykańskiej ziemi Synowie Albionu chcą wreszcie zamienić „prawie” na „wreszcie”.
Chorwacja to fenomen, który wymyka się wszelkim regułom. Kraj z niespełna czterema milionami mieszkańców — mniejszy od Mazowsza — regularnie gra w półfinałach i finałach największych turniejów. Srebrny medal w Rosji 2018, brąz w Katarze 2022, finał Ligi Narodów 2023. Luka Modrić ma już trzydzieści dziewięć lat i MŚ 2026 będą niemal na pewno jego ostatnim wielkim turniejem. Ale za Modriciem stoi nowe pokolenie: Joško Gvardiol, który w Manchesterze City udowodnił, że jest jednym z najlepszych obrońców świata, oraz Lovro Majer, rozgrywający zdolny do rozbicia każdej defensywy precyzyjnym podaniem.
Ghana wraca na Mistrzostwa Świata po rozczarowującym turnieju w Katarze, gdzie odpadła w fazie grupowej z jednym punktem. Ale pamięć sięga dalej — do 2010 roku, kiedy Black Stars były o rzut karny od półfinału. Asamoah Gyan uderzył w poprzeczkę, a Luis Suárez został antybohaterem całej Afryki. Ghańska piłka przechodzi transformację: Mohammed Kudus z West Ham United i młody napastnik Antoine Semenyo z Bournemouth stanowią o sile drużyny, która chce udowodnić, że Afryka zasługuje na więcej niż okrągłe frazesy.
Panama uczestniczy w swoich drugich Mistrzostwach Świata po debiucie w Rosji 2018, gdzie przegrała wszystkie trzy mecze, ale sam awans był świętem narodowym. Tym razem oczekiwania są inne. Kwalifikacje CONCACAF pokazały, że Panama potrafi wygrywać pod presją, a doświadczenie z 2018 roku dało drużynie fundament, na którym można budować. W Grupie L Panama jest zdecydowanym outsiderem, ale w futbolu outsider z niczym do stracenia potrafi namieszać.
Terminarz Grupy L — kiedy grają i co to oznacza dla nocnego maratonu
Zanim zaczniesz planować obstawianie Grupy L na MŚ 2026, musisz zrozumieć jedną fundamentalną rzecz: czas. Mecze tej grupy rozgrywane są na stadionach w Stanach Zjednoczonych, co oznacza, że większość z nich będzie transmitowana w Polsce w godzinach wieczornych lub nocnych. To nie jest drobnostka — to zmienia całą dynamikę obstawiania na żywo.
Grupa L rozpoczyna rywalizację meczami Anglia — Ghana oraz Chorwacja — Panama. Oba spotkania zaplanowane są na połowę czerwca 2026 roku. Druga kolejka przynosi to, na co wszyscy czekają: Anglia kontra Chorwacja — powtórkę półfinału z 2018 roku. Trzecia kolejka to Anglia — Panama i Chorwacja — Ghana, rozgrywane równolegle, jak nakazuje regulamin FIFA w ostatniej serii gier grupowych.
Dla polskiego kibica kluczowa jest różnica czasowa. Mecze z kickoffem o 15:00 czasu wschodniego (ET) rozpoczynają się o 21:00 w Polsce. Te o 18:00 ET — o północy. A mecze o 21:00 ET oznaczają start o trzeciej w nocy polskiego czasu. Jeśli planujesz obstawianie na żywo, przygotuj się na nocne sesje. Moja rada: analizę prematch zrób rano, decyzje o zakładach podejmij przed meczem, a na live zostaw tylko sytuacje, w których widzisz wyraźną wartość. Nocne obstawianie bez planu to najszybsza droga do pustego bankrollu.
Anglia kontra Chorwacja — mecz, który może zdecydować o losach grupy
Są mecze grupowe i są mecze grupowe. Anglia — Chorwacja należy do tej drugiej kategorii. To spotkanie, które prawdopodobnie zdecyduje o tym, kto wyjdzie z Grupy L z pierwszego miejsca, a kto będzie musiał zadowolić się drugim lub walczyć o awans jako jedna z ośmiu najlepszych drużyn z trzecich miejsc.
Anglicy mają przewagę w niemal każdej kategorii statystycznej. Wartość rynkowa kadry przekracza miliard euro. Głębia składu jest nieporównywalna — nawet rezerwowi Anglii grają w czołowych klubach Premier League i La Liga. Kane, Bellingham, Foden, Saka, Rice — to nazwiska, które budzą respekt w każdej szatni na świecie. Problem Anglii nigdy nie leżał w talentach. Problem leżał w mentalności turniejowej, w zdolności do zamykania meczów pod presją, w umiejętności wygrywania wtedy, gdy stawka jest najwyższa.
Chorwacja przeciwstawia temu coś, czego nie da się zmierzyć transfermarkt: doświadczenie turniejowe i zbiorową wolę. Vatreni przegrali na wielkim turnieju dopiero wtedy, gdy fizycznie nie byli w stanie biegać — jak w finale MŚ 2018 po trzech dogrywkach z rzędu. Taktycznie Chorwacja pod wodzą Zlatko Dalicia jest drużyną niezwykle trudną do rozbicia. Kompaktowy blok defensywny, precyzyjne przejścia z obrony do ataku i Modrić jako dyrygent środka pola — to przepis, który działał przez ostatnią dekadę.
Z perspektywy zakładów bukmacherskich ten mecz to kopalnia wartości. Anglia będzie faworytem z kursem w okolicach 1.85-2.00, ale historia uczy, że Chorwacja w meczach z Anglią na wielkich turniejach radzi sobie zaskakująco dobrze. Kurs na Chorwację w przedziale 3.80-4.20 może stanowić wartość, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że Chorwaci mają motywację, doświadczenie i taktyczny plan na takie spotkania. Remis w kursie 3.20-3.50 również zasługuje na uwagę — mecze między drużynami o podobnej jakości na Mistrzostwach Świata często kończą się podziałem punktów.
Ghana i Panama — outsiderzy, którzy mogą namieszać w rozrachunkach
Na Mistrzostwach Świata 2010 w RPA Ghana była o siedem metrów od półfinału. Piłka odbiła się od poprzeczki po rzucie karnym Gyana, a reszta to historia, którą zna każdy kibic. Szesnaście lat później Black Stars wracają z nowym pokoleniem, ale z tą samą ambicją. Nie można ich lekceważyć.
Mohammed Kudus jest sercem tej drużyny. W sezonie 2025/26 w West Ham United potwierdził, że jest jednym z najbardziej kreatywnych pomocników w Premier League — potrafi zarówno kreować, jak i kończyć akcje. Thomas Partey z Arsenalu wciąż dyktuje tempo w środku pola, a w obronie Ibrahim Osman z Brighton dojrzał do roli lidera. Ghański futbol ma też głębokie zaplecze — akademie w Akrze i Kumasi regularnie produkują talenty na poziomie europejskich lig.
Panama to historia zupełnie innego rodzaju. Gdy w 2017 roku Román Torres strzelił gola, który dał Panamie awans na MŚ 2018, cały kraj dosłownie się zatrzymał — prezydent ogłosił dzień wolny od pracy. Na turnieju w Rosji Panamczycy przegrali z Belgią 0:3, z Anglią 1:6 i z Tunezją 1:2, ale sam fakt bycia tam był triumfem. Teraz, na drugim Mundialu, cel jest inny: zdobyć punkty. System CONCACAF dał Panamie regularną praktykę meczów z USA, Meksykiem i Kanadą, co oznacza, że drużyna jest przyzwyczajona do grania z silniejszymi rywalami.
Dla dynamiki Grupy L kluczowe jest to, jak Ghana i Panama zaprezentują się w meczach z Anglią i Chorwacją. Jeśli któryś z outsiderów urwie punkt faworytowi — a na Mistrzostwach Świata niespodzianki zdarzają się z regularnością zegarka — cała matematyka awansowa się komplikuje. Ghana ma potencjał, by postawić się Chorwacji, a Panama — by zadać cios Anglii. W fazie grupowej wystarczy jeden dobry dzień, jeden moment geniuszu, jeden błąd bramkarza, by wywrócić hierarchię do góry nogami.
Kto awansuje z Grupy L — scenariusze i kursy bukmacherskie
Przez dziewięć lat analizowałem fazy grupowe wielkich turniejów i zauważyłem pewien wzorzec: im bardziej oczywista wydaje się grupa, tym większe jest ryzyko niespodzianki. Grupa L wygląda oczywista — Anglia pierwsza, Chorwacja druga. Ale futbol nie czyta kursów bukmacherskich.
Scenariusz bazowy zakłada, że Anglia wygrywa grupę. Kursy na zwycięstwo Anglii w Grupie L oscylują wokół 1.55-1.70, co implikuje prawdopodobieństwo na poziomie 60-65%. To wysoko, ale uzasadnione — Anglia ma najsilniejszy skład, największą głębię ławki i przewagę indywidualną na niemal każdej pozycji. W tym scenariuszu Chorwacja zajmuje drugie miejsce i również awansuje bezpośrednio do fazy pucharowej.
Scenariusz alternatywny numer jeden: Chorwacja wygrywa z Anglią i kończy grupę na pierwszym miejscu. To nie jest abstrakcja — to dokładnie to, co Chorwacja zrobiła na MŚ 2018, wygrywając z Anglią w półfinale. Jeśli Vatreni wygrają bezpośredni mecz, muszą jedynie nie przegrać z Panamą i Ghaną, by zagwarantować sobie pierwsze miejsce. Kurs na zwycięstwo Chorwacji w grupie to okolice 3.50-4.00 — wartość, którą warto rozważyć.
Scenariusz numer dwa, bardziej egzotyczny: Ghana kończy na drugim lub trzecim miejscu kosztem Chorwacji. Wymagałoby to od Black Stars zwycięstwa nad Chorwacją i przynajmniej remisu z Anglią lub Panamą. Prawdopodobieństwo jest niskie — stąd kursy w przedziale 6.00-8.00 na awans Ghany — ale na Mistrzostwach Świata 2022 widzieliśmy, jak Arabia Saudyjska pokonała Argentynę, a Japonia wygrała z Niemcami i Hiszpanią. Niespodzianki nie są anomalią; są częścią DNA Mundialu.
Trzecie miejsce w Grupie L może wystarczyć do awansu. W nowym formacie z 48 drużynami osiem najlepszych trzecich drużyn przechodzi do fazy pucharowej. Cztery punkty niemal gwarantują awans z trzeciego miejsca, trzy punkty dają solidną szansę, a nawet z dwoma punktami — przy korzystnej różnicy bramek — można przejść dalej. To fundamentalnie zmienia strategię: drużyna, która przegra pierwszy mecz, nie jest automatycznie wyeliminowana, jak bywało w formacie z czterema grupami po cztery zespoły na Euro 2016 czy w formule 32 drużyn.
Moja prognoza: Anglia wychodzi z pierwszego miejsca z siedmioma punktami, Chorwacja z drugiego z sześcioma, a Ghana kończy trzecia z trzema punktami i ma szansę na awans jako jedna z najlepszych drużyn z trzecich miejsc. Panama zbiera jeden punkt — honorowy remis z Ghaną — i żegna się z turniejem, ale z podniesioną głową.
Grupa L z polskiej perspektywy — za kogo trzymać kciuki
Nie będę owijał w bawełnę: brak Polski na Mistrzostwach Świata 2026 boli. Gol Jökeresa w osiemdziesiątej ósmej minucie play-offu ze Szwecją wciąż budzi złe wspomnienia. Ale jest w tym bólu pewna wolność — możemy obstawiać i kibicować bez emocjonalnego obciążenia, które zaciemnia osąd.
Chorwacja to naturalny wybór dla polskiego kibica. Słowiański brat, podobna mentalność piłkarska, podobna wielkość kraju, podobna historia walki z większymi. Kiedy Chorwacja grała w finale w Moskwie 2018 roku, połowa Polski kibicowała Vatrenich. Modrić jest piłkarzem, którego szanuje każdy, kto rozumie piłkę — jego gra to połączenie inteligencji i elegancji, które jest coraz rzadsze we współczesnym futbolu.
Jest jednak drugi motyw: Anglia. Dla wielu polskich kibiców angielski futbol to codzienność — Premier League jest najchętniej oglądaną ligą w Polsce. Kane, Bellingham, Foden — to piłkarze, których znamy z cotygodniowych transmisji. Kibicowanie Anglii na Mundialu to naturalne przedłużenie weekendowej rutyny ligowej. A jeśli dodać do tego fakt, że Anglia nigdy nie wygrała Mistrzostw Świata na obcym terenie — jedyny tytuł pochodzi z domowego turnieju 1966 roku — pojawia się sympatia do drużyny, która wiecznie próbuje i wiecznie nie może.
Z perspektywy czysto zakładowej Grupa L oferuje coś cennego: przewidywalność hierarchii przy jednoczesnej nieprzewidywalności wyników. Wiemy, że Anglia i Chorwacja są mocniejsze. Nie wiemy, jak podzielą się punktami. To idealne środowisko do szukania wartości w kursach na wynik meczu Anglia — Chorwacja i na dokładną kolejność w grupie.
Kiedy rozgrywane sa mecze Grupy L na MŚ 2026?
Mecze Grupy L zaplanowane sa na czerwiec 2026 roku na stadionach w Stanach Zjednoczonych. Dokladny harmonogram obejmuje trzy kolejki rozgrywane w odstepach kilku dni, a mecze ostatniej kolejki odbywaja sie rownolegle zgodnie z regulaminem FIFA. W polskim czasie wiekszosc spotkan zacznie sie miedzy godzina 21:00 a 3:00 w nocy.
Czy Chorwacja moze wyjsc z grupy z Anglia na MŚ 2026?
Chorwacja ma realne szanse na awans z Grupy L. W nowym formacie MŚ 2026 awansuja dwie najlepsze druzyny z kazdej grupy oraz osiem najlepszych trzecich druzyn. Biorac pod uwage doswiadczenie turniejowe Chorwacji — polfinaly MŚ 2018 i 2022 — awans z grupy jest scenariuszem bazowym dla Vatrenih. Kluczowy bedzie bezposredni mecz z Anglia.
Jakie sa kursy bukmacherskie na zwyciezce Grupy L?
Anglia jest faworytem z kursami na zwyciestwo w Grupie L w przedziale 1.55-1.70. Chorwacja ma kursy okolo 3.50-4.00. Ghana i Panama sa zdecydowanymi outsiderami z kursami powyzej 8.00. Kursy moga sie zmieniac w miare zblizania sie turnieju, warto wiec sledzic je regularnie u licencjonowanych bukmacherow.
Opracowane przez redakcję „Pilkanoznamspl2026”.
